Niestety z powodu przyczyn prywatnych nie mogłam być obecna na Falkonie... Smutne... Wiem. Ci co byli pewnie nie żałują, bo na pewno było fajnie... A nawet fantastycznie (i drogo). Do następnego spotkania! Postaram się jakoś w najbliższym czasie przepisać kolejny rozdział. Oby przynajmniej to się udało... ;___; Sayonara!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz